A zatem, do widzenia.
A jeśli nadal czytasz, to żałuj. Nie mam nic odkrywczego do powiedzenia. Powiedziano już znacznie więcej. Na próżno, nadaremnie.
Słowa wlatują jednym uchem, a wylatują drugim. Nawet jeśli jesteś chrześcijaninem i słyszałeś je siedemset siedemdziesiąt siedem razy (777x), nic się przełomowego nie wydarzyło. Wiesz swoje.
Nauczanie cesarskie ma większą moc niż boskie. Tako prawda dla tego świata brzmiała i zawsze ma brzmieć:
Przewodzić to znaczy rządzić.
To idź i rządź.
Jak mam rządzić Panie, bez władzy, pieniędzy i sług?
Faktycznie, to trudne.
Nie masz władzy, nawet nad własnymi myślami. Sprzedałeś własny rozum d-elitom, czyli debilom wypromowanym przez piramidę na elitę.
Pieniędzy ledwie starcza na związanie końca z końcem, spłacasz kredyty, a władza, którą sobie wybrałeś, potrafi tylko powiększać twój dług u lichwiarzy.
Cieszysz się, bo nie siedzisz na najniższej grzędzie drabiny społecznej. Możesz dziobać tych pod tobą. To twoje robaki, znaczy się sługi. Ale inni siedzą wyżej, to jesteś ich sługą, znaczy się robakiem.
Robaku, pomyśl! Co musisz zrobić?
Tak, kombinujesz bezbłędnie! Musisz wspiąć się o szczebelek wyżej. Reszta to nieistotne drobiazgi. Jeśli zostałeś zaprogramowany na życie w piramidzie, nie ma znaczenia, czy masz poglądy konserwatywne, czy liberalne, do jakiego kościoła chodzisz lub nie chodzisz, jakie wyznajesz ideały. No prawie nie ma, bo trochę jakby ma!
Jesteś kurczakiem. W kurniku, obok kur i kogutów, mieszkają jednak lisy. I to "trochę" dotyczy świadomości, że tu właśnie mieszkają, za zasłonami iluzji, w mroku, ale nie w zaświatach.
W piramidzie niewolnik chce być panem i staje się panem za cenę bycia niewolnikiem wyższego pana. Stopień poniżej, pod swoim podnóżkiem ma królestwo dziobania. Stopień powyżej beleczka dla wójta lub plebana...dwa stopnie, trzy stopnie (...) trzydzieści trzy stopnie. Im wyżej, tym mniej widzisz. Kurza ślepota to cecha pożądana w kurniku.
Świat piramidy nie ma problemu z formowaniem się w rozmaite ustroje polityczne - każdy zadoptuje dla własnych celów. Piramidy demokratyczne dają więcej przestrzeni na klatkę dla jednego niewolnika, ale łatwo je przekształcić w piramidy totalitarne. O tym, kiedy to nastąpi decydują zawsze lisy.
Rozejrzyj się po kurniku. Czy już widzisz, jak to się robi. Czy już wiesz, gdzie przyczaiły się lisy? Wystarczy zgasić światło. Pstryk. Samo zgaśnie, jeśli pozwolisz zgasić własny rozum. Tak, wiem, już na to pozwoliłeś. W mroku nie wymyślisz jednak, z której flanki zaatakują tym razem lisy.
Zapal światło. Samo się zapali, jeśli tylko staniesz obok kurnika piramidy. Słońce lub księżyc i gwiazdy potrzebują nieba, by wypełnić mandalę ziemi wolnością życia. Niebo potrzebuje światła twojego rozumu. Zresztą, mojego również. Bo gadają mądre głowy, co dwie głowy, to nie jedna.