Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą umysł. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 grudnia 2010

Serce integruje umysł

W ciszy - narodziny i śmierć, radość i smutek, rozkosz i cierpienie - uciszają się. W uciszeniu ożywiają i zmartwychwstają. Paradoksalnie przypływają - jakby ich nie było, jakby uległy anihilacji materii   z antymaterią, w eksplozji zamieniającej każdą sferę istnienia w światło.
W przestrzeniach serca eksplozja wydobywa z cienia światło przytomności. Niczego jednak nie anihiluje, raczej transformuje, integruje i przekracza. Jakby serce było pracownią alchemiczną, a ty odkrywcą kamienia filozoficznego.
Przeciwności zderzają się wprawdzie wciąż ze sobą, lecz - zamiast znikać w anihilacji - wchodzą  w dynamicznie żywe reakcje i relacje dopełnienia. Dogadują się, komunikują sobie wzajemnie, że są komplementarne. Jak Kochankowie, bez słów wiedzą, że muszą ze sobą współistnieć, by wydarzyła się miłość. Taniec miłości.
W tym procesie  nic nie dzieje się gwałtownie. Mimo to, z najgłębszej ciszy wyplecionej ze światła, wyłania się z cienia najwyższy poziom dynamizmu.
Taniec miłości  kreuje piękne wzory wibracji, ożywiane od wewnątrz i z zewnątrz symfoniami Pieśni, w panoramicznych i wielowymiarowych Opowieściach.
Serce obejmuje i przekracza umysł i świat, otwiera się na boskość duszy – na transcendentalnego Boga immanentnie rodzącego się w duszy . Stajesz się sługą duszy i Boga, który duszę urodził.

środa, 24 listopada 2010

Niewinność czy grzech.

Jeżeli grzech, czeka nas sprzątanie domu, oczyszczanie umysłu z wirusów i wirtualnej paplaniny myśli, a równocześnie pisanie nowych programów dla życia. Programów, w których pojawia się miejsce na miłość i bogactwo.
W niewinności nie pojawia się nic specjalnego -  wyłącznie pragnienie czystości, porządku i wolności. Nic specjalnego wydaje się lepsze od bycia nieszczęśliwym. Nie musisz bowiem naśladować guru tego świata i pragnąć dla siebie sławy, kariery, bogactwa.
Naśladuj dziecko. Naśladuj matkę. Naśladuj ojca. Twórz rodzinę. Odpuszczaj grzechy, by powrócić mogła niewinność.
Żyjemy bowiem tu i teraz, nasz świat jest w miejscu, gdzie trzeba poszukać nowych wzorców i ideałów dla życia. Ponad konsumpcją i bogactwem liczonym liczbą zer na koncie. Ponad matriksem Hollywood, Waszyngtonu i Brukseli.
Grzech nie musi być nawet grzechem w znaczeniu religijnym. To stan umysłu, gdy nasza świadomość nie dotyka ani Pustki ani Pełni. Zawiesiła się w błocie uwikłań. Nie jest Całością zintegrowaną w polu rozświetlonej od wewnątrz przytomności, lecz brudną zawiesiną, w której unoszą się chmary natrętnych myśli, popychających nas to tu, to tam - jakbyśmy byli rozbitkami na tratwie, bez steru i kompasu w dłoniach.